W górę

zamyślenia

-1-

/...

Przez ludzi świat traci swój urok. Koncerny tną ziemię na kawałki wznosząc coraz to nowe budynki, a zakochani okradają kwiaty z płatków...
 
.../
 
Rozmyślał gdzieś w pustym pokoju, nerwowo mieszając palcem w popielniczce. Z każda kroplą kawy, osiadającą w kącikach jego ust odczuwał chłodny oddech smutku na swej szyi. Za oknem ujrzał śnieg, który leniwie opadał by gubić się w gałęziach zmęczonych mrozem drzew. Opuszkami spracowanych dłoni delikatnie gładził wiekową konstrukcję swojego okna na świat. Zimowe powietrze cicho stąpało tuż nad jego głową, potykając się co chwila na krańcach oblodzonych dachów. Obserwując biel, która okrywała świat w duszy zastanawiał się nad symboliką tamtych chwil. Czy były one czymś więcej niż popiołem, który rytmicznie uderzał w ceramiczne ścianki popielicy? Odpowiedź zna wiatr...