„W drzwiach stanął Pan Kuleczka i powiedział - Dziś chciałbym wam pokazać, jak wygląda świat (...) Usiedli wszyscy przy stole, oprócz Bzyk-Bzyk, która jak zwykle latała to tu, to tam. Pan Kuleczka postawił pośrodku globus i powiedział - To niebieskie to są morza, oceany i jeziora, a zielone i żółte - ziemia. Góry są zaznaczone na czerwono i brązowo. A tu jest najcieplej - powiedział Pan Kuleczka i pokazał kreskę biegnącą naokoło globusa. Tu wcale nie jest najcieplej! - wybuchnęła nagle kaczka Katastrofa - najcieplej jest zimą przy karoryferze, a latem na plaży! A w ogóle to gdzie tu na tym świecie jest nasz dom?! Pan Kuleczka spojrzał na nią zadumany, a potem zaczął tłumaczyć, że ich domu tu nie ma, bo musiałby być bardzo, bardzo malutki, więc i tak nie byłoby go widać... Katastrofy to nie przekonało. Rozzłościła się jeszcze bardziej i wypaliła - To co to za świat, na którym nie ma naszego domu?! Przez resztę wieczoru udało im się zrobić dom. Nieduży, z pudełka od zapałek, ale zawsze... Przykleili dom do globusa przeźroczystą taśmą, a potem bawili się w podróże (...) Wszyscy byli zadowoleni. Katastrofa też. Nawet nie narzekała, że na globusie nie widać chmur ani nie czuć zapachów. No bo na tym świecie stał już ich dom, a to w końcu było najważniejsze, prawda?"
(Wojciech Widłak)
Dom... Właściwie to symboliczne znaczenie staje się tym prawdziwym. Gdzie jest nasz dom? Niezależnie gdzie się znajdujemy dom jest tam, gdzie jest ktoś kogo kochamy... Czasem dom jest tam, gdzie unosi się zapach kawy i szrlotki z cynamonem. A może tam, gdzie mamy swoje własne biurko z książkami? Gdzie jest nasz dom? Wszędzie tam, gdzie czujemy się u siebie. Właściwie niezależnie czy są to cztery ściany w pudełku z tektury, blokowisku, willi czy też w zamku królewskim, wciąż jest to nasz dom. Nie jest ważne w jakim kraju na świecie, jeśli mamy swoje miejsce i te ramiona, które przytulą i kubek gorącej herbaty w długie jesienne wieczory, tam właśnie jest nasz dom...
***
...tak niedaleko
na odległość zamkniętych powiek
jest mój dom
wchodzę do środka roześmiana
witają mnie
ogień w kominku i miłość w oczach
i te ramiona zawsze otwarte gotowe by przytulić
i fotel bujany samotny taki
bo dwoje pomieścić nie może
...tak niedaleko
na odległość zamkniętych powiek
jest mój dom
czasem oddala się
odchodzi jak ten na kurzej stopce
albo jak ten
który odnalazł pelerynę Harrego
i tak niewidzialny dla mnie patrzy
przez lornetkę nieporozumień
gotowy zniknąć na zawsze
albo pojawić się znienacka
z uśmiechem pełnym miłości
...tak niedaleko
na odległość otwartych powiek
nie ma domu...
| Julia |
wysłano: 13:51,21 wrzesień 2008
Dom to bardzo wazne miejsce na ziemi. I nie chodzi tutaj o mieszkanie . Bo ono moze byc piekne, super urzadzone, wygodne a nie bedzie mialo owego "czegos", do ktorego chce sie wracac. I juz nie bedzie Domu. Gdy nie bedzie tego Kogos, dla ktorego chce sie wraca- tez nie bedzie Domu. Mieszkac mozemy wszedzie. A Dom mozemy miec tylko z tymi, ktorych kochamy i przy ktorych czujemy sie dobrze. I to nic, ze czasami przez nasz Dom przeleci chlodny wiatr, ze okna zamkna sie z loskotem, a wewnatrz bedzie panowala grobowa cisza. Jezeli bedzie to nasz Dom, ktory jest nasza przystania- wroci radosc, smiech, cieplo, gwar a w piekarniku bedzie piekla sie szarlotka. Pozdrawiam cieplo, chociaz juz jesiennie.
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Halszka | ![]() |
wysłano: 16:12,21 wrzesień 2008
Tak, dom to właśnie takie miejsce, gdzie wraca się z przyjemnością. Nie ważne, czy jest to tylko mały wynajęty pokoik, czy ogromny pałac... To, co jest w sercu, nie ma przełożenia na metraż...
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Liliana |
wysłano: 6:39,23 wrzesień 2008
Halinko:) Bywamy niekiedy rozdarci pomiedzy naszymi tymczasowymi domami, a tymi, ktore gdzies pozostaly, w ktorych zostawilismy olbrzymia czastke siebie. Niektorym ludziom nie stanowi gdzie mieszkaja, mowia, ze tam dom, gdzie serce moje... Ale, to nie jest takie proste! Czlowiek ma korzenie, ma wspomnienia, najblizszych, ukochane miejsca. Ja kochalam mieszkac w skromnym, prawie nie urzadzonym stryszku na naszym wlasnie zakupionym rancho, bo to bylo miejsce, ktore wybralo moje serce, a teraz jestem tak daleko od niego i bardzo tesknie. Nostalgia, to slowo ma wiele znaczen. Caluje mocno
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Halszka | ![]() |
wysłano: 15:2,23 wrzesień 2008
Tak, to prawda, człowiek przyzwyczaja się do miejsc, bibelotów, nawet do widoku za oknem. Dom to kochany człowiek, ale także miejsce, takie malutkie choćby, ale z małym wazonikiem i figurkami z porcelany, które sa dla naszego serca bezcenne... Cieszę się, że jesteś:-)
|
| Odpowiedz na ten komentarz |