W górę

sprawy ważne

ZAPOMINANIE...

Czasami dreczy mnie fakt, iz czegos zapomne...

 
Byl piekny zimowy wieczor. W blasku latarni dostrzeglem leniwie opadajace platki pierwszego sniegu. Dziadek mroz soplami smutku rytmicznie uderzal w blaszany parapet. Dzwiek gruchoczacych kosci lodowych nedzarzy wyrwal mnie ze snu. W amoku mroku ujrzalem mgliste kontury Twojego ciala. Wiatr pijanym krokiem tanczyl na aksamitnym parkiecie Twoich wlosow. Pluca przesiakniete zimnym powietrzem powoli zaczely odmawiac posluszenstwa. Wicher kretym ruchem reku zakrzekotal w starym zamku switu, skrzypiac przy tym niemilosiernie. Miedzy bezdomnymi bracmi mrozu poczulem jak lapiesz mnie za reke. Oddycham...
 
 
A gdy juz przypomne sobie, ze tego zapomnialem pisanie zaczyna mnie przytlaczac...
 
14listopada