Pytasz co robie?
Siedze na lawce i pisze ten tekst. Jem kanapke z szynka i salata. Wiatr rozwiewa kartki, jak wtedy kiedy porwal gdzies strzepy moich slow. Opuszkami palcow delikatnie gladze papier. Slonce rzuca swiatlem na biel kartek. Czerwien bluzy przynosi cieplo. Kosmyki wlosow tancza w parze z podmuchami jesiennej bryzy. Pragne kawy...
Bardziej niz kawy pragne spokoju, ktory ulotni sie gdy uslyszy krzyki. Chcialbym, zamiast smogiem oddychac rzeskim powietrzem. Chcialbym, by zapach kwiatow wypelnial nozdrza. Chcialbym...
Ale czym jest moje "chcialbym" na tle wszechswiata?
Ach, gdyby tak kazde z ust wyszeptalo malenkie "chcialbym..." Wszystko wygladaloby tak pieknie...
23pazdziernika