przy lampce krąży leniwie
ćmą zabiegana myśl
na krawędzi fotela
przysiada natchnienie
chwilą urojenia wtapia się
w słowa złapane na pióro i
miota wersami
by czyjeś życie zakreślić
kiedy za oknem tańczy
rybak zmarłych liści
z siłą uderzając w dzwon
świeżo opłakanych wspomnień